Dziennik z linii frontu: Wojna nigdy się nie zmienia?

2 komentarze

Ziemię zaatakowali kosmici. Koalicja szesnastu sprzymierzonych państw, od Argentyny po Wielką Brytanię, zrzuciła się na elitarny oddział szybkiego reagowania XCOM. Przed żołnierzami XCOMu stało proste zadanie: ocalić planetę.

Zawiedli.

Dwadzieścia lat później grupa buntowników, wykolejeńców i straceńców kontynuuje ich walkę. Czy zdołają sprawić, by obcy najeźdźcy i ich ziemscy kolaboranci ponownie zaczęli obawiać się nazwy XCOM?

Czytaj dalej →

Myszmasz Top 10

5 komentarzy

Myszmasz ma już cztery lata! Właściwie to ma je już od niemal dwóch tygodni, ale obchody urodzinowe wciąż trwają w najlepsze. Z tej okazji postanowiłem zaprezentować Wam listę najlepszych  odcinków, jakie kiedykolwiek popełniliśmy. Ale jakie kryterium wybrać? Ponieważ jestem leniwy, wybrałem najprostszą opcję i zdałem się na Was.

Przed wami 10 najpopularniejszych, najczęściej odsłuchiwanych odcinków Myszmasza.

Czytaj dalej →

Dewaluacja świetlówki

7 komentarzy

luke

Miecz świetlny to jeden z najbardziej zapadających w pamięć rekwizytów w historii kina. Być może najfajniejszy – bo niemożliwy, nierealny. A przecież każdy dzieciak po obejrzeniu “Gwiezdnych wojen” udaje, że ma go w rękach.

Bzzzzzzzium bzz drzzzzium bzzzzz…

Każdy “dzieciak”. Jasne. Nie, żebym sam nadal od czasu do czasu… Kto, ja? Gdzieżby.

Bzzzz bzzz bzium!

Miecze świetlne fajne były, są i będą, ale po zeszłorocznej powtórce z całej sagi i niedawnym nadrobieniu “Rebeliantów” doszedłem do wniosku, że po drodze Lucas i jego następcy zgubili jakiś ważny element z oryginalnej trylogii. Element samej prezentacji miecza świetlnego, jak i pojedynków na miecze, czy, jeszcze szerzej, sposobu przedstawiania Jedi i ich przeciwników. Ale co właściwie zgubili? Ten tekst będzie próbą znalezienia odpowiedzi na to pytanie. Jest również pewnym uzupełnieniem mojego cyklu przypominającego całą sagę. Jeśli jesteście nowymi czytelnikami / słuchaczami, lub chcielibyście go sobie powtórzyć – znajdziecie tamte teksty tutaj.

Czytaj dalej →

Myszmasz 147 – Opydo na pustkowiu

11 komentarzy

147_2

W tym tygodniu tytułowym bohaterem odcinka jest gościnnie występujący Paweł Opydo, który opowiada nam o grze “Fallout 4” i związanych z nią rozczarowaniach. Poza tym w odcinku usłyszycie Mysz mówiącą o filmie “The Shallows”, co jak wiemy jest miarą odległości – jedno shallows to 183 metry; a Krzysiek mówi o grze planszowej “Star Wars Rebellion”, w którą każdy powinien choć raz zagrać.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy, nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie,pod adresem myszmasz@podsluchane.pl albo na Facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

00:55 – Gwiezdny poker. Gra planszowa “Star Wars: Rebellion”
11:45 – Psychika rekina. Film “183 metry strachu”/”The Shallows” [SPOJLERY]
28:50 – Postapokaliptyczna monotonia. Gra “Fallout 4”

Myszmasz 146 – Pan Darcy z Korei

5 komentarzy

146_2

W tym tygodniu Mysz z Kamilem balują w Londynie, ale na szczęście przygotowaliśmy się zawczasu na tę opcję. Dlatego w odcinku cofniemy się do słonecznego, lipcowego dnia, gdy gościliśmy w studiu Oceansoul i Catus Geekus. Wraz z nimi omówimy tematy od Sasa do Lasa, od “Kabaretu” w Teatrze Dramatycznym po “Dumę i uprzedzenie i zombie”.

Odcinek jest krótszy niż zwykle, ale lepiej krótszy odcinek, niż żaden odcinek, prawda? To tak jak z tą ilustracją: Kamil wyjechał, a ja nie umiem w grafikę, ale lepiej kiepska okładka, niż żadna okładka.

Chyba.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy, nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie,pod adresem myszmasz@podsluchane.pl albo na Facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

00:50 – Willkommen, bienvenue, welcome. “Kabaret” w Teatrze Dramatycznym
13:40 – Papierowy teatrzyk. Gra “Book of Demons”
22:20 – Rozważna i rozkładająca się. Film “Duma i uprzedzenie i zombie”
33:10 – Bat-biografia. Książka “The Caped Crusade: Batman and the Rise of Nerd Culture” Glena Weldona

Powrót do odległej galaktyki: Epizod VI

8 komentarzy

sw

W poprzednim tekście narzekałem na Powrót Jedi. Zanim powtórzyłem sobie film, kombinowałem już, co o nim napiszę, i co mi się w nim pewnie nie spodoba, jak już będę go oglądał – a nie widziałem go od wielu lat. Ostatecznie zacząłem już myśleć o czekającym mnie seansie jako czymś, co chciałbym już mieć za sobą – i było mi z tego powodu przykro, bo kiedy byłem mały, Powrót Jedi był moim ulubionym epizodem.

W końcu zacząłem go oglądać, przepełniony obawami, że strasznie mi się nie spodoba. W zasadzie byłem nastawiony jak najgorzej – a mimo to byłem zaskoczony swoją reakcją.

Czytaj dalej →

Powrót do odległej galaktyki: Epizod V

3 komentarze

sw

Przy okazji Imperium kontratakuje postanowiłem wrócić do komentowania filmu scena po scenie – częściowo dlatego, że parę osób dało znać, że woli taką formę, ale głównie liczę, że to mi trochę uporządkuje moje własne myśli. Myślałby kto, że temu służą notatki robione w trakcie seansu, ale, jakby to ująć… Popełnione przeze mnie notatki składają się głównie z wykrzykników, rozradowanych emotek i fajnych cytatów.

Próbka:

ASTEROIDY!!! MUZYKA!!! POŚCIG!!! EMOCJE!!!

Na wypadek, gdyby nie było to boleśnie oczywiste – Imperium kontratakuje to mój ulubiony epizod Gwiezdnych wojen. Choć nie zawsze tak było.

Czytaj dalej →

Powrót do odległej galaktyki: Epizod I

13 komentarzy

sw

Do premiery Przebudzenia Mocy został miesiąc. Od dawna nie widziałem poprzednich epizodów Gwiezdnych wojen – minęło ponad 5 lat, odkąd widziałem którekolwiek poza Imperium kontratakuje. Te akurat obejrzałem jakieś 2-3 lata temu w kinie Iluzjon. Teraz, częściowo po to, by móc rzetelnie ocenić Przebudzenie Mocy, częściowo zainspirowany tym artykułem z io9, postanowiłem przypomnieć sobie poprzednich sześć filmów.

Wątpię, bym mógł dodać jakieś przełomowe spostrzeżenia, które umknęły wszystkim innym osobom piszącym o Gwiezdnych wojnach przez ostatnich 38 lat, ale, hej, kto wie?

Właśnie obejrzałem Gwiezdne wojny: Epizod I: Mroczne widmo. I wiecie co?
Czytaj dalej →