Romanes Eunt Domus – cz. III

Leave a comment

Oto trzecia część zapisków z mojej kampanii rozgrywanej w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj, a drugą – tutaj.

Idee fixe
Moje młode imperium – nominalnie wciąż republika – było prężne i silne. Gotowe do podbojów. Ale przed wyprawieniem legionów za horyzont musiałem podporządkować sobie najbliższe otoczenie – region Lilybaeum, czyli kartagińską połówkę Sycylii, oraz Sardynię. Nadeszła pora na pierwszą wojnę punicką.
I wtedy coś mnie podkusiło, by zamiast siły, spróbować podstępu.

Zajęło mi to niemal 20 lat. Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. II

Leave a comment

Oto druga część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj.

Pecunia non olet

Liga Etrusków przepadła w odmętach historii. Byli skończeni, gdy wypędziłem ich z Półwyspu Apenińskiego. Dorzynanie trwało jeszcze parę tur. Gdy zająłem Korsykę, ostatni należący do Etrusków region, niedobitki ich armii rzuciły się na moje miasta, ginąc pod murami. Nic, o czym warto by pisać. Z drobnym wyjątkiem – po raz pierwszy widziałem, jak galera wojenna rozpada się w drzazgi od jednego uderzenia taranem.

Romanes Eunt Domus – cz. I

Leave a comment


Bardzo lubię czytać game diaries, ale nigdy wcześniej nie próbowałem samemu ich pisać. Czytelników proszę w związku z tym o pobłażliwość. 
Nie przedłużając, oto pierwsza część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2.

Jest rok 272 p.n.e. Senat powierzył mi – głowie rodziny Juliuszów – kontrolę nad rzymskimi armiami, bym zadbał o bezpieczeństwo Republiki i zdobywał dla niej nowe terytoria. Co prawda mam za sobą tylko pospiesznie przeklikany samouczek, ale przetrwanie w basenie Morza Śródziemnego nie może być aż takie trudne. W końcu to już piąta gra z serii Total War, w którą będę grał.

Czytaj dalej →