Dewaluacja świetlówki

7 komentarzy

luke

Miecz świetlny to jeden z najbardziej zapadających w pamięć rekwizytów w historii kina. Być może najfajniejszy – bo niemożliwy, nierealny. A przecież każdy dzieciak po obejrzeniu “Gwiezdnych wojen” udaje, że ma go w rękach.

Bzzzzzzzium bzz drzzzzium bzzzzz…

Każdy “dzieciak”. Jasne. Nie, żebym sam nadal od czasu do czasu… Kto, ja? Gdzieżby.

Bzzzz bzzz bzium!

Miecze świetlne fajne były, są i będą, ale po zeszłorocznej powtórce z całej sagi i niedawnym nadrobieniu “Rebeliantów” doszedłem do wniosku, że po drodze Lucas i jego następcy zgubili jakiś ważny element z oryginalnej trylogii. Element samej prezentacji miecza świetlnego, jak i pojedynków na miecze, czy, jeszcze szerzej, sposobu przedstawiania Jedi i ich przeciwników. Ale co właściwie zgubili? Ten tekst będzie próbą znalezienia odpowiedzi na to pytanie. Jest również pewnym uzupełnieniem mojego cyklu przypominającego całą sagę. Jeśli jesteście nowymi czytelnikami / słuchaczami, lub chcielibyście go sobie powtórzyć – znajdziecie tamte teksty tutaj.

Czytaj dalej →