Romanes Eunt Domus – cz. II

Leave a comment

Oto druga część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj.

Pecunia non olet

Liga Etrusków przepadła w odmętach historii. Byli skończeni, gdy wypędziłem ich z Półwyspu Apenińskiego. Dorzynanie trwało jeszcze parę tur. Gdy zająłem Korsykę, ostatni należący do Etrusków region, niedobitki ich armii rzuciły się na moje miasta, ginąc pod murami. Nic, o czym warto by pisać. Z drobnym wyjątkiem – po raz pierwszy widziałem, jak galera wojenna rozpada się w drzazgi od jednego uderzenia taranem.

Romanes Eunt Domus – cz. I

Leave a comment


Bardzo lubię czytać game diaries, ale nigdy wcześniej nie próbowałem samemu ich pisać. Czytelników proszę w związku z tym o pobłażliwość. 
Nie przedłużając, oto pierwsza część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2.

Jest rok 272 p.n.e. Senat powierzył mi – głowie rodziny Juliuszów – kontrolę nad rzymskimi armiami, bym zadbał o bezpieczeństwo Republiki i zdobywał dla niej nowe terytoria. Co prawda mam za sobą tylko pospiesznie przeklikany samouczek, ale przetrwanie w basenie Morza Śródziemnego nie może być aż takie trudne. W końcu to już piąta gra z serii Total War, w którą będę grał.

Czytaj dalej →

Życie w Skyrim

1 Comment
Poniższy tekst nie jest fanfikiem. To tylko twórcza interpretacja wydarzeń z gry Skyrim.

Zastanawiał się jak tu dotarł. Przebijając się przez stojących mu na drodze strażników uciekał przed rozwścieczonym tłumem i imperialnymi żołnierzami. Przeszło mu przez myśl by zatrzymać się i oddać w ręce prawa. Ale nigdy nie stanąłby przed sądem. Zginąłby na miejscu. W końcu przed chwilą zabił  kuzynkę Imperatora na jej własnym ślubie. Nie miał nawet nic na swoje usprawiedliwienie. Nie była złą osobą, a on nie był pod wpływem żadnego czaru ani klątwy. Miał doskonałą świadomość tego, co zrobił. A przecież kiedyś chciał być bohaterem.

Zastanawiał się, jak tu dotarł.
Czytaj dalej →