Nietoperz po przejściach

9 komentarzy

brucewayneremembersthepast

Animowanych seriali o superbohaterach było wiele. Jedne były bardziej udane, inne mniej. Jedne były bardziej popularne, inne mniej. Takie życie. Jest jednak kilka tytułów, którym nie poświęca się tyle uwagi, na ile moim zdaniem zasługują, więc postanowiłem o nich napisać.

A może się mylę? Może są częściej wspominane, niż mi się wydaje, a ja po prostu tego nie zauważam? W takim wypadku będzie to krótki cykl artykułów o serialach, o których po prostu mam ochotę napisać.

Na początek – Batman Beyond. Czytaj dalej →

Ważne kalibracje i silniki do czyszczenia

40 komentarzy

mostek_full

Po długich przygotowaniach Normandia SR2 przeskoczyła przez przekaźnik masy Omega-4, natychmiast przyciągając uwagę robotów strzegących bazy Zbieraczy. Obserwuję, jak Joker dokonuje cudów za sterami, by im umknąć. Po chwili w naszą stronę kieruje się okręt Zbieraczy, który zniszczył poprzednią Normandię. Nasz statek przechodzi ciężką próbę. Modyfikacje, którym go poddałem, dają mu przewagę w starciu z wrogim okrętem. Po chwili moja załoga szykuje się do ostatecznego starcia. Opuścili pokład Normandii i zagłębiają się w tunele przecinające bazę Zbieraczy.

A ja tymczasem siedzę przed komputerem i odkrywam, że oglądając ten praktycznie nieinteraktywny (przerwany krótką, prostą strzelaniną, gdy jeden z robotów dostał się na pokład), trwający ładnych parę minut film, dostałem gęsiej skórki. I pomyśleć, że jeszcze pół godziny wcześniej byłem głęboko zirytowany.

Czytaj dalej →

Przybij piątkę 2014

2 komentarze

Padło pytanie – w mailu, na asku czy gdzieśtam – czy zrobimy w podcaście podsumowanie roku. Biorąc pod uwagę, że Mysz spędziła Święta i przyległości pisząc wielotomowe wspomnienia związane z minionym rokiem (początek tej epickiej sagi można znaleźć tutaj) i nie ma ochoty powtarzać tego na nagraniu, oraz to, że w tym tygodniu nie było odcinka, a 2014 jest już coraz dalej we wstecznym lusterku, wychodzi na to, że nie. Przynajmniej nie w podcaście.
Przygotowałem takie mini-podsumowanie, którym chciałem się podzielić, a które jakoś przypadkowo przyjęło ostatecznie formę wyliczanki przypominającej to całe przybijanie piątki komiksowi, więc… Wyliczankę czas zacząć!

Czytaj dalej →

Obcym wstęp wzbroniony, cz. 5

Leave a comment

W poprzednich odcinkach: Ziemię zaatakowali kosmici! Dzielni żołnierze XCOMu mężnie stawili opór, pomimo ciężkich strat. Jednocześnie musieli uporać się z Exalt – organizacją ludzkich wywrotowców, sprzyjających kosmitom czy coś takiego. Twórcy gry nie uznali za zasadne, by to dokładnie wyjaśnić. Zniszczenie Exalt okazało się prostsze, niż przypuszczałem. Wydaje się, że nic już nie powstrzyma moich żołnierzy…

Czytaj dalej →

Przybij piątkę komiksowi

2 komentarze

Pora na łańcuszek! Ponieważ w zapoczątkowanej przez Aleję Komiksu zabawie polegającej na poleceniu 5 komiksów (domyślnie dla odbiorców, którzy komiksów nie czytają) wzięła już udział Mysz, nie mogę być od niej gorszy. Zwłaszcza, że mnie nominowała. Co prawda mam pewne wątpliwości co do całej sprawy, podobnie jak autor bloga Image Comics Journal – ale skoro on ostatecznie wziął w niej udział, to i ja nie będę się nadymał.

Pięć tytułów, tak?

Czytaj dalej →

Babci się nie strofuje, czyli słów kilka o aferze selfie

7 komentarzy
Nieważne co bym wrzucił, byłoby w złym guście, więc nie będzie nic

Nieważne co bym wrzucił na zdjęcie, byłoby w złym guście, więc nie będzie nic

Od dwóch dni czytałem opinie na temat wycieku fotek sławnych ludzi i unikałem wypowiadania się w tej kwestii. Z jednej strony słyszę argumenty, że to co się wydarzyło to przestępstwo na tle seksualnym i kobiety te miały prawo oczekiwać, że ich prywatność pozostanie uszanowana. Absolutnie się z tym zgadzam. Z drugiej strony inni mówią, że dziewczyny były głupie i lekkomyślne i że powinny wiedzieć, że takich zdjęć nie przechowuje się w Internecie. I rozumiem sposób myślenia, który stoi za tym argumentem. Problem jest taki, że tak sformułowany argument przerzuca winę (a przynajmniej jej część) na ofiary, a to moim zdaniem jest niedopuszczalne. Ale uważam też, że powinniśmy mówić o tym, że temu incydentowi dało się zapobiec. I przez dłuższy czas nie wiedziałem jak to ze sobą pogodzić.

Czytaj dalej →

Obcym wstęp wzbroniony, cz. 4

Leave a comment

W poprzednich odcinkach: Ziemię zaatakowali kosmici! Dzielni żołnierze XCOMu mężnie stawili opór, likwidując posterunek kosmitów. Następnie, pomimo ciężkich strat, obronili swoją bazę główną. Tymczasem za kulisami globalnych wydarzeń działa kryjąca się w cieniu organizacja Exalt. Ci tajemniczy wywrotowcy sabotują działania XCOMu, dążąc do podporządkowania Ziemi kosmitom!

Nadszedł czas, by przyjrzeć im się bliżej…

Czytaj dalej →

Robin Williams – In Memoriam wirtualnego mentora

47 komentarzy

Zacznijmy od tego, że nie mam pojęcia czemu ani po co piszę ten wpis. Nigdy nie wiedziałem jak reagować na śmierć, ani we własnym otoczeniu, ani u bliskich. Z zewnątrz można by ocenić moją reakcję wręcz jako chłodną. Więc nie jestem pewien czemu poczułem potrzebę napisania czegoś o Robinie Williamsie, którego przecież nawet nigdy nie spotkałem na żywo, choć mam wrażenie, że przez całe życie mi towarzyszył. Był odpowiedzialny za jedne z najśmieszniejszych oraz najbardziej podniosłych momentów związanych z popkulturą w moim życiu. Mam poczucie jakby nie tylko poczucie humoru, ale też moja świadomość w dużej mierze były ukształtowane przez niego.

Czytaj dalej →

List otwarty do Zacka Snydera

19 komentarzy

Szanowny Panie Snyder,

Zacznę od złej wiadomości, żeby zerwać ten plaster jak najszybciej: “Superman v. Batman” nie wygra Oscara. Nie ma szans. Więc czemu wszystkie postaci w tym filmie muszą być smutne i skonfliktowane? DC nie jest skrótem od “Dostojewski Comics”, nie wszyscy muszą być pogrążeni w beznadziejnej, desperackiej walce z okrutnym losem. Najpierw dostajemy smutnego, czarno-białego Batmana, teraz szarego Supermana w deszczu.

Możemy przejść na “Ty”?

Nie wiem czy widziałeś kiedyś jakiś komiks o superbohaterach. Być może zauważyłbyś taką dziwną prawidłowość, że strony wypełnione są przeróżnymi kolorami. Naprawdę – zielenie, żółcie, błękity – co tylko sobie zamarzysz. Jeśli pies oglądając Twój film odbierałby taką samą głębię kolorów co człowiek – to znaczy, że coś poszło nie tak.

Dla inspiracji załączam wizualizację tego jak mógłby wyglądać ten film.

happysupcio

Myślę, że jeśli spotkamy się gdzieś w pół drogi między wizją Twoją a moją, może coś z tego wyjść.

Czy naprawdę film o niezniszczalnym kosmicie walczącym z bogatym ninją przebranym za nietoperza musi koniecznie być przygnębiający?

Pozdrawiam w imieniu wszystkich, którzy uważają, że komiksy są przerysowane, niekiedy głupie, ale zawsze rozrywkowe i za to je kochamy.

 

Romanes Eunt Domus cz. IV, ostatnia

Leave a comment

Po ponad miesięcznej przerwie powróciłem do gry Total War: Rome 2. Tym razem poza kilkoma dykteryjkami z rozgrywki postanowiłem podzielić się z Wami ostateczną opinią o grze.
Poprzednie części zapisków z kampanii możecie znaleźć tutaj, tutaj i tutaj.

Historia nigdy się nie kończy
Jest rok 222 przed naszą erą. Republika rzymska zajmuje cztery prowincje – trzynaście regionów leżących na Półwyspie Apenińskim, Sycylii, Korsyce i Sardynii. Ostatni, trzynasty region – leżące na Sycylii Lilybaeum – odebrałem niejakim Nasamonom. W następnej turze zaoferowali mi rozejm, który przyjąłem, spodziewając się podstępu. Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. III

Leave a comment

Oto trzecia część zapisków z mojej kampanii rozgrywanej w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj, a drugą – tutaj.

Idee fixe
Moje młode imperium – nominalnie wciąż republika – było prężne i silne. Gotowe do podbojów. Ale przed wyprawieniem legionów za horyzont musiałem podporządkować sobie najbliższe otoczenie – region Lilybaeum, czyli kartagińską połówkę Sycylii, oraz Sardynię. Nadeszła pora na pierwszą wojnę punicką.
I wtedy coś mnie podkusiło, by zamiast siły, spróbować podstępu.

Zajęło mi to niemal 20 lat. Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. II

Leave a comment

Oto druga część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj.

Pecunia non olet

Liga Etrusków przepadła w odmętach historii. Byli skończeni, gdy wypędziłem ich z Półwyspu Apenińskiego. Dorzynanie trwało jeszcze parę tur. Gdy zająłem Korsykę, ostatni należący do Etrusków region, niedobitki ich armii rzuciły się na moje miasta, ginąc pod murami. Nic, o czym warto by pisać. Z drobnym wyjątkiem – po raz pierwszy widziałem, jak galera wojenna rozpada się w drzazgi od jednego uderzenia taranem.
Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. I

Leave a comment



Bardzo lubię czytać game diaries, ale nigdy wcześniej nie próbowałem samemu ich pisać. Czytelników proszę w związku z tym o pobłażliwość. 
Nie przedłużając, oto pierwsza część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2.
Jest rok 272 p.n.e. Senat powierzył mi – głowie rodziny Juliuszów – kontrolę nad rzymskimi armiami, bym zadbał o bezpieczeństwo Republiki i zdobywał dla niej nowe terytoria. Co prawda mam za sobą tylko pospiesznie przeklikany samouczek, ale przetrwanie w basenie Morza Śródziemnego nie może być aż takie trudne. W końcu to już piąta gra z serii Total War, w którą będę grał.

Czytaj dalej →

Życie w Skyrim

1 Comment
Poniższy tekst nie jest fanfikiem. To tylko twórcza interpretacja wydarzeń z gry Skyrim.

Zastanawiał się jak tu dotarł. Przebijając się przez stojących mu na drodze strażników uciekał przed rozwścieczonym tłumem i imperialnymi żołnierzami. Przeszło mu przez myśl by zatrzymać się i oddać w ręce prawa. Ale nigdy nie stanąłby przed sądem. Zginąłby na miejscu. W końcu przed chwilą zabił  kuzynkę Imperatora na jej własnym ślubie. Nie miał nawet nic na swoje usprawiedliwienie. Nie była złą osobą, a on nie był pod wpływem żadnego czaru ani klątwy. Miał doskonałą świadomość tego, co zrobił. A przecież kiedyś chciał być bohaterem.

Zastanawiał się, jak tu dotarł.
Czytaj dalej →