Dziennik z linii frontu: Wojna nigdy się nie zmienia?

2 komentarze

Ziemię zaatakowali kosmici. Koalicja szesnastu sprzymierzonych państw, od Argentyny po Wielką Brytanię, zrzuciła się na elitarny oddział szybkiego reagowania XCOM. Przed żołnierzami XCOMu stało proste zadanie: ocalić planetę.

Zawiedli.

Dwadzieścia lat później grupa buntowników, wykolejeńców i straceńców kontynuuje ich walkę. Czy zdołają sprawić, by obcy najeźdźcy i ich ziemscy kolaboranci ponownie zaczęli obawiać się nazwy XCOM?

Czytaj dalej →

Et tu, Passepartout? cz. 1

4 komentarze

Jak już wielokrotnie wspominałem, zakochałem się w grze “80 Days”. Nie chciałbym, by po dzienniku z rozgrywki w “XCOMa” kolejnym dziennikiem był zapis z kampanii “XCOM2”, więc w ramach przerywnika postanowiłem sprawdzić, czy streszczając znakomitą grę opartą na tekście, jestem w stanie napisać tekst, który okaże się interesujący.

Przekonajmy się.

Czytaj dalej →

Obcym wstęp wzbroniony, cz. 5

Leave a comment

W poprzednich odcinkach: Ziemię zaatakowali kosmici! Dzielni żołnierze XCOMu mężnie stawili opór, pomimo ciężkich strat. Jednocześnie musieli uporać się z Exalt – organizacją ludzkich wywrotowców, sprzyjających kosmitom czy coś takiego. Twórcy gry nie uznali za zasadne, by to dokładnie wyjaśnić. Zniszczenie Exalt okazało się prostsze, niż przypuszczałem. Wydaje się, że nic już nie powstrzyma moich żołnierzy…

Czytaj dalej →

Obcym wstęp wzbroniony, cz. 4

Leave a comment

W poprzednich odcinkach: Ziemię zaatakowali kosmici! Dzielni żołnierze XCOMu mężnie stawili opór, likwidując posterunek kosmitów. Następnie, pomimo ciężkich strat, obronili swoją bazę główną. Tymczasem za kulisami globalnych wydarzeń działa kryjąca się w cieniu organizacja Exalt. Ci tajemniczy wywrotowcy sabotują działania XCOMu, dążąc do podporządkowania Ziemi kosmitom!

Nadszedł czas, by przyjrzeć im się bliżej…

Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus cz. IV, ostatnia

Leave a comment

Po ponad miesięcznej przerwie powróciłem do gry Total War: Rome 2. Tym razem poza kilkoma dykteryjkami z rozgrywki postanowiłem podzielić się z Wami ostateczną opinią o grze.
Poprzednie części zapisków z kampanii możecie znaleźć tutaj, tutaj i tutaj.

Historia nigdy się nie kończy
Jest rok 222 przed naszą erą. Republika rzymska zajmuje cztery prowincje – trzynaście regionów leżących na Półwyspie Apenińskim, Sycylii, Korsyce i Sardynii. Ostatni, trzynasty region – leżące na Sycylii Lilybaeum – odebrałem niejakim Nasamonom. W następnej turze zaoferowali mi rozejm, który przyjąłem, spodziewając się podstępu. Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. III

Leave a comment

Oto trzecia część zapisków z mojej kampanii rozgrywanej w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj, a drugą – tutaj.

Idee fixe
Moje młode imperium – nominalnie wciąż republika – było prężne i silne. Gotowe do podbojów. Ale przed wyprawieniem legionów za horyzont musiałem podporządkować sobie najbliższe otoczenie – region Lilybaeum, czyli kartagińską połówkę Sycylii, oraz Sardynię. Nadeszła pora na pierwszą wojnę punicką.
I wtedy coś mnie podkusiło, by zamiast siły, spróbować podstępu.

Zajęło mi to niemal 20 lat. Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. II

Leave a comment

Oto druga część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2. Część pierwszą możecie przeczytać tutaj.

Pecunia non olet

Liga Etrusków przepadła w odmętach historii. Byli skończeni, gdy wypędziłem ich z Półwyspu Apenińskiego. Dorzynanie trwało jeszcze parę tur. Gdy zająłem Korsykę, ostatni należący do Etrusków region, niedobitki ich armii rzuciły się na moje miasta, ginąc pod murami. Nic, o czym warto by pisać. Z drobnym wyjątkiem – po raz pierwszy widziałem, jak galera wojenna rozpada się w drzazgi od jednego uderzenia taranem.
Czytaj dalej →

Romanes Eunt Domus – cz. I

Leave a comment



Bardzo lubię czytać game diaries, ale nigdy wcześniej nie próbowałem samemu ich pisać. Czytelników proszę w związku z tym o pobłażliwość. 
Nie przedłużając, oto pierwsza część zapisków z moich bojów toczonych w Total War: Rome 2.
Jest rok 272 p.n.e. Senat powierzył mi – głowie rodziny Juliuszów – kontrolę nad rzymskimi armiami, bym zadbał o bezpieczeństwo Republiki i zdobywał dla niej nowe terytoria. Co prawda mam za sobą tylko pospiesznie przeklikany samouczek, ale przetrwanie w basenie Morza Śródziemnego nie może być aż takie trudne. W końcu to już piąta gra z serii Total War, w którą będę grał.

Czytaj dalej →

Życie w Skyrim

1 Comment
Poniższy tekst nie jest fanfikiem. To tylko twórcza interpretacja wydarzeń z gry Skyrim.

Zastanawiał się jak tu dotarł. Przebijając się przez stojących mu na drodze strażników uciekał przed rozwścieczonym tłumem i imperialnymi żołnierzami. Przeszło mu przez myśl by zatrzymać się i oddać w ręce prawa. Ale nigdy nie stanąłby przed sądem. Zginąłby na miejscu. W końcu przed chwilą zabił  kuzynkę Imperatora na jej własnym ślubie. Nie miał nawet nic na swoje usprawiedliwienie. Nie była złą osobą, a on nie był pod wpływem żadnego czaru ani klątwy. Miał doskonałą świadomość tego, co zrobił. A przecież kiedyś chciał być bohaterem.

Zastanawiał się, jak tu dotarł.
Czytaj dalej →