Myszmasz 088 – Birdman, Sevenson & Wspólnicy

9 komentarzy

Myszmasz-grafika-blog-88

W tym tygodniu omawiamy dwie premiery – Birdmana oraz Siódmego Syna. A do tego parę polecanek (i odstraszanek) filmowych.

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

00:01:45 – nowinki
00:05:30 – filmy “Wojownicze żółwie ninja” [2014] i “Transformers: Wiek zagłady”
00:09:50 – ostatnie odcinki serialu “Castle”
00:13:15 – komiks “Genius”, scen. Adam Freeman i Marc Bernardin, rys. Afua Richardson
00:18:00 – film “The One I Love” [“Czworo do pary”]
00:22:55 – film “Nausicaä z Doliny Wiatru”
00:30:05 – gra “Deus Ex: Invisible War”
00:40:25 – film “Siódmy syn”
00:52:55 – film “Birdman”

Tags: , , , , , , ,

  • Andek

    Bardzo ładnie. Jak zwykle ciekawy podcast Wam się udał.
    Jedyne ale -powstrzymajcie się od wtrętów po angielsku. To strasznie przeszkadza w odbiorze. Pozdrawiam.

    • Krzysiek Ceran

      Mysz się wychowywała dwujęzycznie, więc nie umie inaczej. Wszyscy jesteśmy / byliśmy tłumaczami pracującymi z angielskim, więc trochę nam się to udziela. Ze swojej strony mogę obiecać, że postaram się pilnować, ale na więcej nie możesz w tej sprawie liczyć.

      • Maciejewsky

        Lubię Was i cenię Wasz podcast, ale to tłumaczenie z Myszą nijak mi nie leży. Z tego co sama opowiadała mieszkała w USA, gdy była mała, a i sam pobyt nie trwał chyba specjalnie długo (poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale coś koło 2 lat?). Stąd jak dla mnie to takie bardziej kokietowanie i często obecne wśród “geeków” silenie się na ekstrawagancję (podobny mechanizm, tylko zdecydowanie bardziej irytujący, widzimy u Zwierza), niż kwestia wychowania.
        Trochę rozumiem, że czasem łatwiej przekazać coś po angielsku, niż po polsku, niemniej również wolałbym mniej obcojęzycznych wtrętów w Myszmaszu.

        • Rozumiem, że po latach znajomości doskonale znasz Mysz i wiesz co jest kokietowaniem. Muszę powiedzieć, że w takim razie jest w tym niezwykle zacięta, skoro tak samo kokietuje siedząc w domu, rozmawiając ze mną, a czasem po prostu sama do siebie.
          A ja się nie wychowywałem w Stanach, ale angielski był dla mnie zawsze szczególnie ważny i praktycznie wszystko co czytam,oglądam i słucham jest po angielsku i też jest mi łatwiej wysłowić się w tym języku niż w ojczystym.

          • Maciejewsky

            Kamil, ja wiem, że to czesta linia obrony “Na pewno doskonale nas znasz, skoro czytasz co piszemy i słuchasz naszego podcastu. Frajerze”, ale naprawdę nie trzeba być ekspertem od psychologii i spędzać z Wami 360 dni w roku, by na bazie własnych doświadczeń i obserwacji wyciągnąć pewne wnioski.
            Nie zaoponowałeś w kwestii pobytu Myszy w USA, więc chyba dobrze zapamiętałem ile czasu tam siedziała. I jak dla mnie ni chu chu nie ma szans, żeby miało to aż taki wpływ. Siedzenie w angielskim w latach późniejszych pewnie bardziej, ale powątpiewam, że aż do tego stopnia. Dla mnie jest to dodawanie sobie ekstrawagancji i tyle.
            Co nie zmienia faktu, że Was lubię, więc “no hard feelings”.
            Ha ha. Ha.

          • Bardzo Cię proszę, nie wkładaj w moje usta słów, nie nazwałbym Cię frajerem i nie mam zamiaru Cię obrażać. Ale uważam, że wyciągasz daleko idące wnioski i dość nieprzyjemne oskarżenia na podstawie “mnie się wydaje”. Pobyt Myszy w Stanach nie jest bezpośrednią przyczyną tego, że czuje się swobodniej mówiąc po angielsku. Jej pobyt w Stanach jest przyczyną, dla której kocha język angielski i amerykańską kulturę i spędziła całe życie uczestnicząc w niej. I dlatego teraz lepiej się czuje mówiąc po angielsku niż po polsku. Tak jak i ja, tylko moja miłość do angielskiego nie wzięła się z pobytu w Stanach, ale z zupełnie innych powodów. Chcesz uważać, że to jest ekstrawagancja i kokietowanie – Twoje prawo, ale po prostu nie masz racji, a w dodatku jest to bardzo obraźliwe stwierdzenie, dlatego informuję, że przyjęliśmy do wiadomości, ale też proszę, żebyś na przyszłość zachował to dla siebie.

          • Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę w kwestii “długość pobytu w USA i wiek dziecka, a dwujęzyczność” ale jest ona błędna. Jako osoba dwujęzyczna, a na dodatek osoba po studiach lingwistycznych, gdzie tematyka nauki języka jest szeroko rozpatrywana, mogę Ci powiedzieć z ręką na sercu, że się mylisz. Więcej o tym jak wygląda dwujęzyczność u dzieci, w przystępnej formie, chociażby tu: http://dziecidwujezyczne.blogspot.com/p/dwuj.html

            I nie, że mam obowiązek w kółko się przed wszystkimi ze swoich anglicyzmów tłumaczyć, ale popełniłam kiedyś na ten temat tekst. Może warto się z nim zapoznać, zanim postanowi się szafować oskarżeniami o kokieterię i dodawanie sobie ekstrawagancji.
            http://myszamovie.pl/2014/03/disclaimer-uwaga-angielski/

  • Maja Córka Zegarmistrza

    zwierz na nie <3

  • Łukasz Świniarski

    Macie jakieś przypuszczenia, teorie, kto może stać za amnezją Richarda Castle?