Myszmasz 114 – Mysz vs Evil Dead

26 komentarzy

facebookphoto-114-ash

Wróciliśmy. Koniec przerwy, teraz będziemy zagnieżdżać się na nowo w waszych uszach, niczym popkulturowe szczypawki. W tym odcinku, bardzo klasycznie – wszystkiego po trochu. Opowiadamy o swoich wrażeniach z Serialkonu, rozmawiamy o Falloucie, ale nie o tym Falloucie co wszyscy, Kamil się rozpływa nad Fargo, a Mysza nad Joshem Hartnettem, Krzysiek ma parę słów o Gwiezdnych Wojnach, Kamil nie wie co myśleć o Ash vs Evil Dead, a na koniec wszyscy bezspoilerowo omawiamy Jessicę Jones.

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

02:45 – Feministkon 2015. Wrażenia z Serialkonu
14:45 – War never changes, it just flips between real-time and turn-based. Gra “Fallout Tactics”
21:25 – Erstwhile, elsewhere. Drugi sezon “Fargo”
29:00 – Podbródek w kapeluszu. Dorobek Josha Hartnetta, przede wszystkim – “Lucky Number Slevin”
39:30 – W międzyczasie w odległej galaktyce. Interludium o “Gwiezdnych wojnach”
42:09 – Gra na pile. Serial “Ash vs. Evil Dead”
50:35 – PTSD: The Series. Bezspojlerowo o serialu “Jessica Jones”

Tags: , , , , , , , , , ,

  • Szymas

    Myszmasz jest jak Arnie! Zawsze wraca! <3

  • Łukasz Świniarski

    Myszmasz nagrywa z nowej studni 😀 Podcast wrócił ale wspomnicie moje słowa, że jeszcze w tym roku znów nas będzie czekać przerwa w jego nadawaniu, może nie tak długa jak ta ostatnia ale pamiętajcie, że przecież mamy Święta i Sylwestra.
    Ja już w sumie przyzwyczaiłeś się do Krzyśmasza – mniej lub bardziej.

    Odnośnie Davida Tennanta to wy w ogóle nie oglądaliście Broadchurch 2 sezonów z nim w roli głównej, czy może zapomnieliście o tym?

  • Łukasz Świniarski

    Krzysiek teraz w swoich tekstach omawiasz nową a za chwilę zrobisz to ze starą Trylogią GW a czy w wypadku innych cyklów filmowych także było by to możliwe?
    Dajmy na to, czy omówił byś 4 części Obcego, Trylogię Władcy Pierścieni itp.? Czy to w ogóle jest możliwe? Czy tylko Star Wars.

    • Krzysiek Ceran

      Nigdy nie mów nigdy, ale chwilowo nie mam planów, by powtarzać sobie którąkolwiek z tych serii.

  • Flora

    Ha! Ja właśnie obejrzałam “Push”(Mysz powtarza Hartnetta, ja Evansa…) i tapety tez mi się rzuciły w oczy 🙂 Zdaje się, że komentarzach tworców do Sherlocka wspominali o tapetowej fiksacji Mcguigana – zdaje się to on jest w dużej mierze odpowiedzialny za zmianę lekko nudnego looku sherlocka z nieemitowanego pilota

    • A to nawet nie wiedziałam (odnośnie zmian McGuigana do Sherlocka), ale to wiele tłumaczy. Plus: pochwalam nadrabianie Evansa. Polecam zwłaszcza The Perfect Score, Puncture, Playing It Coll i jego uroczy debiut reżyserski, Before We Go 🙂

      • Flora

        Perfect Score jeszcze przede mną 🙂 Before We Go było całkiem sympatyczne, ale trochę za dużo było wygibasów w scenariuszu. I chwilami za bardzo polegało na uroku Evansa. Acz jak na debiut, to niezłe i mam, że coś jeszcze nakręci 🙂 a na razie na topie są dla mnie Snowpiercer i The Losers (go Petunias!)

        • Mnie tam takie wygibasy nie przeszkadzają (filmy dziejące się w trakcie jednej nocy – czy jednej doby – często tak mają), ale tym bardziej jestem ciekawa jak wypadnie kolejny reżyserowany przez Evansa film.
          The Losers jest super! Mnie z kolei dopier czeka seans Snowpiercera – jestem bardzo ciekawa czy mi się spodoba 🙂

  • MarvelMan

    Yay! Odcinek!
    Magistry w podcaście. Tyle więcej profesjonalizmu.
    Nie sądziłem że Mysz będzie się tak brzydzić Tenantem. Zapamiętać, może się kiedyś przydać.
    I Krzysiek zapomniał się pochwalić debiutem literackim, oczywiście skoro Krzysiek pomyślał

    o tym obiedzie to widocznie był iście majestatyczny (albo był majestatyczny jak na kulinarne moce Krzyśka)

    • Łukasz Świniarski

      Pamiętajmy, że Krzysiek ma zaprosić wszystkich słuchaczy podcastu na obiad 😉
      Ciekawe czy będzie jakaś karta dań a może jakaś specjalność szefa kuchni?

    • Krzysiek Ceran

      ? Przecież o moim rewolucyjnym debiucie literackim na 14 stron, który niewątpliwie odmieni oblicze polskiej fantastyki, już w podcaście mówiłem.

      • MarvelMan

        Jednak wspominałeś że “wyjdzie”, dzisiaj mógłbyś powiedzieć, “jest w sprzedaży”.

        Zresztą jak mówiłem, wspomnienie tego obiadu zapewne sugeruję iż była to sytuacja majestatyczna, o której będą krążyć legendy, śpiewać pieśni i którą zapewne umieścisz w CV.

        Tak wiem- sieje jakieś frazesy ale jestem zmęczony i napełniam się pysznym kakałkiem. Mózg się usypia

        • Krzysiek Ceran

          Smacznego kakałka.

          O tym, że antologia “wyszła i jest w sprzedaży” było w poprzednim odcinku.

          • MarvelMan

            <..> Ups!
            Może zamknijmy tą rozmowę zanim ktoś wydedukuje że nie całkiem słucham kiedy mówicie o Bondzie i że mam pamięć welonki

  • Stokrota85

    Też zwróciłam uwagę na to, że coś nie tak jest z twarzą Tennanta. Chyba od czasu Doktora bardzo rysy mu się wyostrzyły. Już w Broadchurch to zauważyłam – odchudzanie mu nie służy ;p

    • No właśnie też miałam takie wrażenie – że to kwestia nie tyle postaci (czy nawet wieku), ale schudnięcia.

  • Co do Tennanta, to on nie jest klasycznie przystojny, co najwyżej interesująco nieprzystojny (i nic mi nie robi póki nie gra. Ale jak zaczyna grać, to ojej). Ale potrafi zagrać przystojnego mężczyznę tak, że deklasuje tych naprawdę ładnych.
    Obejrzyj, Myszu, jeśli nie widziałaś, Casanovę z nim (i z Peterem O’Toole).

    PS. a co do Rowan, to ja świetnie rozumiem ;).

    • Casanova jest w planach. I patrząc na zdjęcia młodszego Tennanta – za czasów DW, jestem w stanie zrozumieć co fani w nim widza. Ale teraz jest taki… nie wiem, żylasty i “przechodzony” 😉

      • Bo chyba jeszcze nie odrobił wagi po Broadchurch, ale dajmy mu trochę czasu. I może jakąś bardziej radosną rolę do zagrania, bo ostatnio same dramatyczne, można się zdołować.

        • Łukasz Świniarski

          Za pół roku zdjęcia do Broadchurch sezon 3, więc nawet jeśli nabierze masy to pewnie znów schudnie, chyba, że jego bohater pozostawi za sobą demony przeszłości i zacznie tyć.

          • Alec Hardy i szczęśliwe zakończenie? To trochę jak uśmiechnięty Wallander, niby możliwe ale nieprawdopodobne ;).

        • Bardziej radosną rolę? Obczajcie koniecznie to: http://www.imdb.com/title/tt2725962/ 🙂

          A słuchając Myszy, doszłam do wniosku, że chyba mamy w takim razie jakiś skrajnie różny gust co do męskiej urody, bo przecież Tennant jest taki piękny! ^^

          • Ja sobie ten film trzymam na absolutne dno przedwiosennej depresji :). I Decoy Bride.

            Mysza nie widziała Doktora, moze to dlatego ^^?

          • Decoy Bride też jest urocze. ^^ Nie przepadam za filmami tego typu, ale ten a) ma Tennanta, b) ma Szkocję, więc można mu wybaczyć, że od początku zna się zakończenie. 😉

  • Jako, że zostałem wywołany to parę rzeczy odnośnie “Evil dead”.

    I na wstępie. Czy Wy znacie klasyczną trylogię, czy tylko oryginalne “Evil dead”? Pytam, bo wydaje mi się, że pod kątem odbioru serialu kluczowy jest stosunek widza do trylogii.

    I po kolei.

    Scena gwałtu z pierwszej części jest creppy i nawet po latach i biorąc nawet poprawkę, że ten film słabo się starzeje robi na mnie duże wrażenie.

    Remake z 2013 roku jest filmem, który można uznać, za remake, ale może być rozpatrywany jako kontynuacja w innymi postaciami. I jest świetny, choć to jest film zdecydowanie w klimacie oryginału. Czyli zrobiony na poważnie, niestroniący od gore i autentycznie przerażający w wielu miejscach.

    Serial nie olewa trójki. Chyba, że zna się (a byłem bardzo długo jedną z takich osób) “Armię ciemności” tylko z alternatywnym (które w Europie było podstawowym) zakończeniem. A kinowej wersji Ash w finale jest pracownikiem sklepu (zakładam, że tego samego w którym pracuje w serialu) jako sprzedawca. Nawet fartuch mu się zgadza 😉

    Potwierdzam, że byłem zachwycony, ale pisałem to po pilocie i drugim odcinku. Trzeci był fajny, ale już czwarty mocno obniżył loty. Tendencja jest zatem niepokojąca i sam nie wiem, czy formuła się szybko nie wyczerpie.

    Nie zgadzam się z zarzutami, że serial jest o niczym. Czy inaczej, poniekąd jest. Ale tak samo jak cała trylogia. W tych filmach Ash kopie dupę demonom. Tam nie ma absolutnie nic więcej. Czasem jest bardziej strasznie, czasem totalnie slapstickowo, czasem są suche żarty, a czasem gore. I taki dokładnie jest serial

    I nawiązując do tego i początku wywodu. Ten serial to jest pełnoprawna kontynuacja ze wszystkimi wadami i zaletami oryginału. Szczerze wątpię, aby ta produkcja mogła zdobyć nowych widzów – jest zbyt niedzisiejsza, zbyt campowa, zbyt kiczowata. Natomiast jeżeli ktoś lubi oryginalną trylogię (a w zasadzie dwójkę, do której najbardziej całość klimatem nawiązuje) powinien się dobrze bawić.

    A i jeszcze na koniec co do CGI. Widać momentami jest bardzo mocno, ale jakoś mi się to wyjątkowo nie gryzie. Przy całej kiczowatości i umowności wyjątkowo się to sprawdza.Także podsumowując – dla fanów warto sprawdzić (choć zaczynam sam mieć obawy, czy po rewelacyjnym początku nie ugrzęźniemy zaraz na mieliźnie), dla pozostałych? Nie sądzę.

  • Dorota D.

    Trochę późno o tym piszę, ale wydaje mi się, że żeście nie do końca skupili się na tym, bo na prawdę było mówione o Cage’u. On sam wspominał chyba Jessice, że ma moce w wyniku eksperymentu, ale nie wie jakiego, dlatego jego żona weszła w posiadanie tych nagrań, bo trochę za jego plecami próbowała dowiedzieć się czegoś o tym skąd mu się to wzięło.