Myszmasz 147 – Opydo na pustkowiu

11 komentarzy

147_2

W tym tygodniu tytułowym bohaterem odcinka jest gościnnie występujący Paweł Opydo, który opowiada nam o grze “Fallout 4” i związanych z nią rozczarowaniach. Poza tym w odcinku usłyszycie Mysz mówiącą o filmie “The Shallows”, co jak wiemy jest miarą odległości – jedno shallows to 183 metry; a Krzysiek mówi o grze planszowej “Star Wars Rebellion”, w którą każdy powinien choć raz zagrać.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy, nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie,pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

00:55 – Gwiezdny poker. Gra planszowa “Star Wars: Rebellion”
11:45 – Psychika rekina. Film “183 metry strachu”/”The Shallows” [SPOJLERY]
28:50 – Postapokaliptyczna monotonia. Gra “Fallout 4”

Tags: , , , , ,

  • Nieskończenie doceniam, że jest nowy odcinek :).

    Fallout 4 ma jednego dobrego bohatera i jest nim pies :). Ale nawet on nie był w stanie przytrzymać mnie przy ekranie. Strasznie bawiły mnie czekoladki, które kilkadziesiąt lat po apokalipsie są zdatne są jedzenia.

    • Może się mylę, ale czekolada (tak jak miód) technicznie rzecz biorąc się nie psuje, prawda?

      • Czekolada się psuje, zawarty w niej tłuszcz jełczeje, niestety. Jakby bohater znajdował miód, byłoby spoko (i ciekawe, czy po apokalipsie pszczoły przetrwały, czy miód jest w świecie Fallouta rzadkim delikatesem).

        • Szybki Google search potwierdza. Hm, no patrz, interesujące. Co prawda, podobno, niektóre czekolady, jeśli były nierozpakowane i przechowywane w suchym, chłodnym miejscu mogą wytrwać nawet do 10 lat, to jednak kilkadziesiąt to przesada.
          A teraz przez Ciebie zastanawiam się nad pszczołami po apokalipsie. A nawet nie grałam w Fallouta 😛

  • W pokerze to jest trochę bardziej skomplikowane i zależy od wielu rzeczy. Ale ogólnie i uproszczając, to tak. Np. mając pozycję (ale nie tylko), możesz swoim betowaniem niezależnie od kart zmusić przeciwnika do spasowania.

    • Tak, właśnie o tym mówił Krzysiek. Nawet mając bardzo słabą pozycję, możesz przekonać przeciwnika, że po prostu zastawiasz na niego pułapkę.

      • Powiem więcej, swego czasu Annette Obrestad w ramach pewnego “eksperymentu”, wygrała turniej nie patrząc w karty – zagrywając w odpowiednim “czasie i miejscu” (bazując na patternach, obserwacji betowania przeciwników, swojej pozycji względem openbetujących/betujących, stealach).

      • A mając superpozycję jednocześnie wygrywasz i przegrywasz?

  • phpawlak

    Graczy Rebelii może być więcej niż jeden, choć to trochę ryzykowne 😉

    • Krzysiek Ceran

      Miałem wspomnieć, ale wyleciało mi z głowy. Jeszcze nie testowałem gry w wariancie 3/4-osobowym. Szczerze mówiąc nie spieszy mi się, bo wydaje mi się jakiś taki… niedorobiony. Trochę tak, jakby powiedzieć, że pasjans może być dwuosobowy, bo przecież można się zmieniać co drugą kartę…

  • JaPanczyk

    Wszyscy zachwalają New Vegas, a ja nie jestem w stanie przejść super nudnego wprowadzenia gdzie Fallout 3 był dla mnie interesujący.
    Też nie trawie gier Bethesdy – czy tak trudno zatrudnić scenarzystę?