Myszmasz 171 – Jackie McWick

9 komentarzy

W tym tygodniu odcinek nieco krótszy niż zwykle, ale wypełniony kinowymi nowościami. Usłyszycie w nim o “McImperium” i “Jackie”, a także niewątpliwie najważniejszym filmie tego roku, a może i dekady – “John Wick 2”. Poza tym nieco o nominowanych do Oscara animacjach – “Kubo i dwie struny” oraz “Czerwonym żółwiu”.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

01:35 – Podcasterzy i Super Bowl. Zapowiedzi i doniesienia
06:15 – Swords & Stop-Motion Sorcery. Jeszcze raz o animacji “Kubo i dwie struny”
09:30 – Medytacje w żółwim tempie. Animacja “Czerwony żółw”
16:00 – Prawda czasu, prawda ekranu. Porównanie “McImperium” i “Jackie”
40:40 – Pieski los. Film “John Wick 2”

Tags: , , , , ,

  • Malisz

    Jesteście najlepszą rzeczą w poniedziałku. Dzięki Wam wszechświat zachowuje równowagę dobra i zła w trakcie tego okropnego dnia.

    P.S. Kiedy jakiś kolejny myszmaszowy wypad do kina? 🙂 Logan? Ghost in the Shell?

    • Krzysiek Ceran

      Miło nam to słyszeć. 🙂

      Co do wizyt w kinie, obie propozycje brzmią dobrze. Mysz ogarnia większe wypady, zapytam ją.

  • Elka

    Oh, jak bym chciała, żeby mi się“John Wick 1”podobał… ale się nie podoba. Z zawieszeniem niewiary nie mam problemu, jednak bolesna świadomość że J.W. powinien zostać wielokrotnie postrzelony, jeśli nie zabity, w pierwszej minucie każdej ze scen strzelanin, mnie boli. Keanu za powoli się rusza żeby to sprzedać. Poza tym ma paskudną fryzurę, a to mój pierwszy crush wczesnego nastolęctwa, to mam prawo wymagać. 😉
    Niemniej cieszę się, że temat choreografii walk pojawia się nieśmiało w Hollywood. Kto wie? Może i montować się kiedyś nauczą? Dwójkę obejrzę, ale raczej nie w kinie.

    • Pytanie (bo Mysz jest nie w temacie kina walki): ta uwaga o montażu dotyczy ogólnie Hollywoodzkiego kręcenia sztuk walki, czy Johna Wicka w szczególności? Bo akurat mam wrażenie, że montaż i praca kamery stoją tam na wysokim poziomie (na pewno w porównaniu do przeciętnego amerykańskiego filmu akcji).
      Swoją drogą fascynuje mnie myśl, że Keanu się wolno rusza, bo dla mnie śmiga jak fryga (przy czym zakładam, że ewentualne spowolnienie wynika z próby pokazania choreografii walki w sposób, za którym łatwiej jest nadążyć wzrokiem, a nie z braku możliwości technicznych aktora).

      • Elka

        Zaznaczam, że ja cały czas o jedynce mówię.
        Mnie zawsze wkurza niepokazywanie momentu ciosu, a to jest bardzo amerykański patent i to w filmie zauważyłam, ale też na to bardzo zwracam uwagę. Catus Geekus wrzuciła niedawno filmik z Every frame a painting, co prawda o J.Chanie, ale wyśmienicie to zjawisko wyjaśnia.
        Same ujęcia są faktycznie długie i zgodzę się, że jest to film dużo lepszy od przeciętnego. Niemniej jednak czegoś mi zabrakło, nie potrafię powiedzieć czego. Keanu ma zaplecze martialart, co to widać… ale demonem szybkości to on nie jest :), aczkolwiek nie sądzę żeby to był główny problem.
        Natomiast to jednak sceny strzelanin, nie sztuk walki, więc tym bardziej się nie znam, ale wrażenia, że J.W. powinien być martwy od sceny rozpierdówy w jego domu, nie potrafiłam się pozbyć. I to mi przeszkadzało prawdopodobnie bardziej niż powinno.
        Niemniej jednak cieszę się, że się ludziom podoba. Sam fakt, że film stawia sceny walki w centrum zainteresowania, jest z mojego punktu widzenia, godny pochwały. Co nie znaczy, że coś przeciwko filmom z dobrym aktorstwem i scenariuszem 🙂

        • Filmik o Chanie widziałam i zrobił na mnie duże wrażenie. Rozumiem, że zwracasz uwagę na więcej szczegółów niż ja, mając w tym zakresie większa wiedzę i doświadczenie. Niemniej wydaje mi się, że na tle innych amerykańskich produkcji, John Wick jest krokiem we właściwym kierunku. Nie idealnym, ale mającym dobre intencje 🙂
          Zgadzam się w pełni, że mimo jakiegoś-tam realizmu, film nadal wymaga zawieszenia niewiary, że bohater jest w stanie tyle przeżyć w jednym kawałku. Ale kurczę, jako w wypadku Johna Wicka w to wierzę. Co ja poradzę, że ten typ tak ma? 😀

  • Przyszłam napisać, że strasznie super, że też Wam się Kubo podobał. *^^*

    …i w ogóle to muszę nadrobić “Johna Wicka”, bo wciąż pierwszej części nie widziałam O_o

  • FWG21

    John Wick 2 to mój pierwszy zawód roku :/
    Bardzo lubię pierwszą ale niestety ta ma masę minusów.
    Niepotrzebny początek, nowa frakcja która jest tak idiotyczna, że psuje cały świat przedstawiony, zabójców w samym NY jest tyle, że mają chyba całą swoją asasyńską dzielnicę, beznadziejna scena z tłumikami w metrze ( jestem w stanie wybaczać głupotki w blockbusterach ale przecież za realistyczną obsługę broni kochaliśmy pierwszą część więc dlaczego tu wprowadza się komiczną scenę która nie może działać ?)
    Tak samo jak działać nie może technika podnoszenia marynarki…
    Film rozumie i tłumaczy jak działają kuloodporne materiały, a później kompletnie to zlewa i John zasłania się kawałkiem marynarki jakby był batmanem dzięki czemu marynarka zostałaby przez pocisk odsłonięta (niczym ręka zasłonkę) i poleciałaby dalej swoim torem.

    Choreografia, gunporn, muzyka, światła, Rzym: to jest zachowane i piękne w tej części ale jednak masa bzdurek sprawiła, że z filmu wyszedłem niezadowolony i wolałbym by zaprezentowano mi wycinek ze środka filmu :<

    • Nie zgodzę się, że początek jest niepotrzebny. Owszem, jeśli ktoś widział część pierwszą nie otrzyma tam nowych informacji (dowiadujemy się tylko, że John odzyskał auto). Ale jest to dobre – i nie przegadane – wprowadzenie postaci oraz podsumowanie pierwszego filmu dla widzów, którzy przyszli na sequel, nie znając oryginału. Myślę, że twórcom nieźle to wyszło.