Myszmasz 178 – Przypieszczanie

14 komentarzy

W tym specjalnym, rocznicowym odcinku, wszystkiego jest dwa razy więcej! Zamiast godziny trwa on prawie dwie. Zamiast jednego gościa mamy dwóch. Ok, jeśli tak to ująć to nie brzmi to jakoś bardzo specjalnie. Właściwie to trochę zapomnieliśmy o tej rocznicy. Ale i tak mamy dla was świetny odcinek, w którym wspólnie z Megu z bloga Catus Geekus i Pawłem Opydo maglujemy, między innymi, kinową wersję “Ghost in the Shell” i “Mass Effect: Andromedę”.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

00:02:35 – The Pennywise drops. Zapowiedzi i doniesienia
00:26:15 – But it was so artistically done. Finał trzeciej serii “Star Wars: Rebels” [SPOJLERY]
00:36:30 – Bez serc, bez ducha… Film “Ghost in the Shell” [bez spojlerów]
00:52:15 – …to szkieletów ludy. Film “Ghost in the Shell” [SPOJLERY]
01:05:25 – Sprzeciw, Wysoki Sądzie! Druga seria “Broadchurch”
01:10:35 – Ryders on the storm. Gra “Mass Effect: Andromeda”

Tags: , , , , ,

  • Łukasz Pilarski

    37:44 – moment, Innocence? Przecież on jest bezpośrednią kontynuacją jedynki O_o

    38:10 – pierwszy GitS, film na temat cyborga poszukującego odpowiedzi na pytanie “czy ja jestem człowiekiem i mam duszę, czy może dobrze zakamuflowanym AI?”, ściganiu międzynarodowego hakera, samoświadomego programu komputerowego poszukującego azylu w Japonii oraz starcia służb specjalnych dwóch dużych państw nie posiada fabuły. Serio? X)

    1:01:00 – nope. To są kolejne wariacje na temat motywu przewodniego, a nie kolejne wersje tej samej historii. Nie bez powodu wszędzie Major wygląda i zachowuje się kapkę inaczej.

    • Krzysiek Ceran

      1) Może i jest. Zapamiętałem z niego głównie bełkot.

      2) Serio. Konstrukcja filmu wygląda tak:
      Scena akcji – ekspozycja o puppet masterze – scena akcji – scena akcji – robot do którego wgrał się puppet master wpada pod samochód i trafia w ręce Sekcji 9 – scena akcji – scena akcji – koniec.

      Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie sprowadza się do długich sekwencji z postaciami patrzącymi w przestrzeń / we własny pępek i deklarującymi haiku, jak to zagłębiając się w oceanie / traci się poczucie siebie / patrzy się w głębię (nie mam czasu, by ułożyć z tego prawdziwe haiku). A wątek starcia służb specjalnych dwóch dużych państw kompletnie nie ma znaczenia dla filmu.

      Ten film ma piękną animację, wspaniałą muzykę i jest niebywale nastrojowy. Ale fabuły nie ma.

      3) Czy ja powiedziałem, że to kolejne wersje tej samej historii? Jeśli tak, to mea culpa, bo chodziło mi właśnie o wariacje na temat motywu przewodniego. Film ze Scarlett też się w to wpisuje.

      • Łukasz Pilarski

        2) Krzysiek, co ty rozumiesz pod pojęciem fabuły?
        3) Film Scarlett akurat tak średnio, bo to w 1/4 oryginalne anime, ale mniejsza. Mi chodzi o to, by nie traktować tego jak “sześć razy to samo”, bo to jednak nie jest to samo. mimo że wspólny fundament.

        • Krzysiek Ceran

          Dobrze, GitS ma fabułę w sense “ciągu wydarzeń w których udział biorą powtarzające się postaci”. Formułując argument “GitS nie ma fabuły” nie chodziło mi o dosłowne znaczenie. Użyłem tego zwrotu, by obrazowo przekazać, że film nie ma rozbudowanej, wciągającej intrygi z zaskakującymi zwrotami akcji, ani nie przedstawia ciekawych postaci powiązanych wielorakimi interakcjami.

          • Łukasz Pilarski

            Nie ma, bo i nie o to w animcu chodzi, ale rozumiem, co miałeś na myśli. Weź mnie więcej nie strasz takimi uproszczeniami 😛

          • Krzysiek Ceran

            W takim razie o co chodzi w anime? To jest piękny melanż obrazów i muzyki, na poziomie sensorycznym to jest wręcz hipnotyzujący film. Ale zrobiwszy sobie powtórkę parę miesięcy temu – która była moim pierwszym seansem GitS od kilkunastu lat – byłem boleśnie rozczarowany tym, jak bardzo nie znajduję w nim niczego na poziomie intelektualnym.

          • Łukasz Pilarski

            Pytanie wymaga dłuższej odpowiedzi, której udzielili już inni: https://youtu.be/l9v8FzQ2btg
            https://youtu.be/gXTnl1FVFBw
            https://youtu.be/gw4JOiQbOBU
            I tak na wszelki wypadek spytam – znalazłeś treść w Fury Road? Albo Under the Skin? Bo animowany GitS idzie podobną drogą, tylko z większą dawką dialogów.

          • Krzysiek Ceran

            W “Fury Road” znalazłem minimalną treść (choć tam przynajmniej mamy ewoluujące relacje między postaciami), “Under the Skin” nie widziałem.

          • Też niedawno powtórzyliśmy i potwierdzam. Wieje “pustką”. Choć obraz i muzyka dalej robi robotę.

  • SPOILERY SPOILERY SPOILERY!!*
    Ach, jak dobrze posłuchać kogoś, kto nie płacze za filmem Oshii :).
    Hm, ja odebrałam postać Hairi, czyli matki (którą gra Japonka!), jako osobę, która jest nieco szalona/ niestabilna emocjonalnie i bardzo samotna. Więc to, że zaprasza obcą osobę do domu, opowiada jej historię swego życia i widzi w niej zmarłą córkę seemed legit. Poza tym, ten film pokazuje, że nieważne co zła korpo Ci zrobi, kot Cię zawsze pozna ;).
    A co do wieku Major- ona w poprzednim życiu była nastolatką, więc kwalifikuje się jako dziecko. I jej zagubienie jest zrozumiałe.
    Ale będę tworcą nieskończenie wdzięczna za oddanie Major agency (w porównianiu z wersją z 1995), no i za rozwiązanie największego problemu z Puppet Masterem. Serio, creepy AI, które przychodzi i bierze sobie kobietę bo tak.

    No i dlaczego oni nie wykorzystali lepiej tego utworu, który jest jak darcie kotów albo drapanie gwoździem po szybie, ale robi taki klimat!

    *dobry uczynek na dziś zaliczony 😉

  • Mysz, ale jak to? Vikander w Dziewczynie z portretu ukradła film Eddiemu. W Ex Machinie też świetna.

    • Krzysiek Ceran

      Przecież Mysz mówi w odcinku, że nie widziała tych filmów.

    • Zdawało mi się, że o Requiem mówiłem, a Pi nie widziałem.