Myszmasz 191 – Blond, Jane Blond

6 komentarzy

Po krótkiej, wypełnionej innym podcastem przerwie (słuchajcie Gorących Krzeseł) wracamy, by omówić najciekawsze newsy z Comic Conu i piloty paru nowych seriali (“Room 104” i “Midnight, Texas”). Do tego trochę klasyki (“Brazil”), a gwoździem numeru są świeże filmy – “Dunkierka” i “Atomic Blonde”.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.


00:02:10 – Coraz ragnaroczniej. Doniesienia i zapowiedzi
00:24:30 – Sto cztery pokoje. Pilot serialu “Room 104” [SPOJLERY]
00:32:10 – Najweselszy barak w obozie. Film “Brazil”
00:48:00 – Czemu nie dodo? “The Eyre Affair” Jaspera Fforde’a
00:56:00 – True Bieda. Pilot serialu “Midnight, Texas”
01:05:35 – We shall fight on the beaches. Film “Dunkierka”
01:17:00 – Goodbye, Lenin. Film “Atomic Blonde”

Tags: , , , , , , , , , , ,

  • Zwiastun “Ready player one” wygląda bardzo podobnie do zwiastunów wielu gier. I nie tlumaczy absolutnie nic, jeśli chodzi o fabułę, wygląda jak kolejne portal fantasy.
    cdn. albowiem czytam

    • No dobrze, dosłuchałam (blame it on a weather, Detrytuse nie mają dość skupienia by wysłuchać odcinka). I przyznam, że zarówno “The Eyre Affair jak” i “Midnight, Texas” mnie zaintrygowały. Próbowałam czytać książkę Charlaine Harris i nie, nie udało się, ale może w formie serialowej to będzie strawne.
      Miałam nadzieję, że Dunkierka będzie bardziej w stylu “O jeden most za daleko” niż “Szeregowca Ryana”, płonne niestety.

      Ale i tak najfajniejszym segmentem była kamilowa recenzja Brazil. Btw. który kot usiłował Cię zabić?

      • Dzięki, bardzo mi miło 🙂

        Zabić próbowała mnie chyba Arya

        • Krzysiek Ceran

          To był Tyrion.

          • Uff, już się bałam że Kamil trafił na listę Aryi i Myszmasz straci jedną trzecią ekipy.

  • gaja

    Miło mi słyszeć, że Mysza też docenia Arnauda. Też uważam, że w “The Borgias” był świetny. Szkoda, że serial skończył się po trzech sezonach, w połowie opowiadanej historii. Co do Midnight Texas nie robię sobie wielkich nadziei. Wydaje się, że upchnęli tam tyle motywów z horrorów i fantasy, ile tylko się dało, o to dobrze nie wróży. Rozumiem, że w tym miasteczku mieszkają same nadprzyrodzone istoty, ale gdzie stopniowanie napięcia, gdzie tajemnica? Może w książce ten pomysł działa, jeśli narracja jest prowadzona zręcznie i z wyczuciem, ale na ekranie wygląda to bardzo kiczowato. Zwłaszcza, że efekty specjalne faktycznie są jak z lat dziewięćdziesiątych.