Myszmasz 197 – Co dwie głowy to nie trzy

6 komentarzy


W tym tygodniu Krzysiek nas opuścił, więc Kamil z Myszą usiedli nagrać krótki, półgodzinny odcinek i nagrali półtorej godziny o: nowym filmie Sophii Coppoli, który nie urzekł Myszy tak jak innych, nowej książce Kuby Ćwieka, który wrócił do dobreej formy, zaskakująco dobrym filmie klasy B “Message form the King”, grze dla nie-graczy “Firewatch” oraz początku najnowszego sezonu American Horror Story. A przy okazji kilku niespodziewanych tematach po drodze.

Możecie nas także wspierać na Patronite: patronite.pl/myszmasz
Dzięki waszej pomocy nie ma tygodnia bez Myszmasza!

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.


00:01:52 – Mocy niech będą dzięki. Doniesienia i zapowiedzi
00:06:02 – Kop dla Coppoli “Na pokuszenie”
00:21:01 – Jak jest “amerykański sen” po polsku? Zbiór opowiadań Kuby Ćwieka “Drobinki nieśmiertelności”
00:45:01 – Król klasy B. Film “Message from the King”
00:56:18 – Miej pożar i patrzaj w pożar. Gra “Firewatch”
01:06:32 – Kultura kultu. American Horror Story: Cult

Tags: , , , , , , , , ,

  • Jaka piękna rocznica 😀

    • Spoko, też przeglądałam – na jakieś 100 grafik, może z 5 ma ciasto krojone w plastry/kawałki/kromki. Reszta jest w kwadraciki, trójkąty albo wręcz bułeczki. Statystyka jest po mojej stronie. #lawyered 😛
      EDIT: plus ilustracja powyższa jest z przepisu australijskiego. Trudno to uznać za tradycyjny amerykański cornbread 😛

      • Może Ćwiek gościł kiedyś w domu australijskich emigrantów w USA i to stamtąd wyniósł ten mylny zwyczaj? You’ll never know 😉

        • Pewnie, że nie. Ale zwracać na to uwagę będę, bo to szczegół, acz moim zdaniem istotny. I równie zastanawiający kulturowo co np. polskie (słowiańskie) i azjatyckie zdejmowanie/zmiana obuwia po powrocie do domu/przyjściu w goście.

  • Hej Kamil, o której scenie mówisz, że wyszła sto razy lepiej z muzyką w Rzeźniku? 😀

    • Kiedy na dziedzińcu, przed spotkaniem z dziadkiem, próbowałem udawać, że wiemy już, kto jest mordercą, bo zdawało mi się, że ktoś nas obserwuje, a Ocia kompletnie nie załapała o co mi chodzi 😛