Star Wars Christmas Special – Kajko Ren, Kai Lauren

31 komentarzy

facebookphoto-117W tym szczególnym, specjalnym, świątecznym tygodniu mamy dla was szczególny, specjalny, świąteczny odcinek poświęcony w całości Przebudzeniu Mocy. A że omówienie pierwszych nowych Gwiezdnych wojen od 10 lat to nie lada zadanie, zapaliliśmy ZvZ-sygnał by wezwać na pomoc Katarzynę Czajkę / Zwierza Popkulturalnego i Pawła Opydo / Zombie Samurai. W piątkę mierzymy się z mnogością zalet i – nie ukrywajmy – wad Przebudzenia Mocy, by ostatecznie ustalić, czy JJ Abramsowi należy się prezent czy rózga.

Na marginesie, odcinek jest w całości SPOJLEROWY. Żeby nikt nam nie miał za złe, że nie ostrzegaliśmy. W odcinku też ostrzegamy, ale wiecie jak to jest, lepiej się trzy razy zabezpieczyć.

Miłego słuchania.
A na sam koniec, świątecznie:

Ho! Ho! Ho!

…bring Solo and the Wookiee to me.

Zapraszamy do słuchania i jak zwykle czekamy na wasze komentarze i uwagi tu na stronie, pod adresem myszmaszpodcast@gmail.com albo na facebooku.

POBIERZ ODCINEK

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Tags: , , , , , , , ,

  • Łukasz Świniarski

    Nie wiem co wy macie do wersji z filmów z dubbingiem (pewnie nadal macie głęboko zakorzenioną w pamięci wersję Fantastycznej Czwórki) ale byłem na Gwiezdnych Wojnach w dniu premiery właśnie na takiej wersji i mi się osobiście bardzo podobało. Była to nawet lepsza wersja niż Ant-Mana, którego premierę w kinie oglądałem także z dubbingiem. Pewnie musieli by was wołami zaciągnąć do kina byście poszli na polką wersję językową. Na sali kinowej prócz mnie było sporo osób w moim wieku, plus minus kilka lat mniej lub więcej i tylko jeden dzieciak (z ojcem) i one także zdecydowały się oglądać tą a nie inną wersję filmu, nie dlatego, że nie potrafią czytać szybko napisów, tylko może dlatego, że chcieli się skupić na pochłanianiu akcji a nie skupianiu się na czytaniu napisów. Trochę mi się wydaje, że traktujecie osoby jak ja, którym nie przeszkadza słuchanie dialogów czytanych przez polskich aktorów, jak trędowatych.

    Serio bardzo chce usłyszeć w podcaście jak oceniacie dany film pod względem dubbingu, czy wam się podobał czy nie. Może się doczekam kiedyś.

    Bardzo fajnie moim zdaniem ocenili GW: Przebudzenie Mocy w recenzji streszczająco- spoilerowej panowie z podcastu Hammerzeit (bardzo polecam tę audycję)- http://hammerzeit.pl/h/40

    • FWG21

      Uważam, że jeśli musisz SKUPIAĆ się na czytaniu napisów to jednak masz z nimi problem. Poza tym śmieją się z dubbingów gdyż chyba nie da rady ich zrobić dobrze. Polska szkoła aktorska udowodniła, że w dubbingach są dobrzy jedynie w animacjach, a gry i filmy które nie powinny brzmią jak bajki.
      Dodatkowo regionalizacja dubbingu zabija jego charakter. Żarty typowo polskie mogą być w shreku ale jak zabijam “mięsnego jeża” w diablo3 lub usłyszałbym coś w stylu “taki mamy klimat” od Hana Solo to chyba wyszedłbym z kina.

      Na dodatek uważam, ze jeśli idzie się do kina oglądać film dla czegoś więcej niż pew pew i wybuchy to chce się oglądać grę aktorską i jej słuchać. Oryginalnych głosów i oryginalnych sformowań.

      Oczywiscie nie traktuj to jako atak a jak moja opinię. Nie każę Ci chodzić na napisy, oglądaj filmy tak jak je lubisz. Jedzenie odgrzane w mikrofali też niektórych zadowala.

      • Łukasz Świniarski

        Porównując wersję z dubbingiem, bo tak to odbieram, do odgrzewanego dania twoim zdaniem uważam, że nie masz zupełnie racji. Taka wersja to moim zdaniem inaczej podane danie, nie złe danie – jeśli operujemy porównaniami kulinarnymi, tylko inaczej przyprawione. Idąc dalej twoim tokiem rozumowania, to podana przez ze mnie reszta osób na sali, też musi mieć problem ze skupieniem uwagi, skoro wybrała polską wersję a nie napisy w co wątpię. Nie widziałeś tej wersji a ją krytykujesz.
        Podam przykład gdzie dubbing sprawdził się bardzo dobrze – opowieść Luisa w Ant-Manie w opcji z napisami, trudno jest uchwycić zabawność jego monologu, a w polskiej wersji jest to bardzo zabawne. Sposób w jaki to opowiada i tak dalej.

        Większość filmów oglądam z napisami bo nie wyobrażam sobie Bonda z dubbingiem. Za wyborem takiej a nie innej opcji stoi też kilka innych kwestii, na przykład logistyczna, bo do kina mam spory kawałek, seanse z napisami Ant-Mana i GW były w godzinach późno wieczornych – perspektywa powrotu do domu około północy mało zachęcająca. Na tego typu seansach – czytaj po polsku, jest też mniejsze obłożenie miejsc, wolę gdy w kinie mam cały rząd tylko dla siebie 😀

        Dubbing cenie sobie tak samo jak oryginalną ścieżkę dźwiękową –

  • gorbex

    Zamiast męczyć się z tym Kylem, to można było zostać przy Kajku/Kajtku/whatevah

  • FWG21

    Mi się Kylo podobał. Jest irytującym nastolatkiem i to w nim lubię bo chociaż dobrze to gra i jest to na miejscu, a nie jak w przypadku Anakina.

    Widząc jednak oburzenie internautów w stylu “film fajny ale ten nowy wader to słaby jest, mogliby zatrudnić jakiegoś groźnego aktora” napisałem gdzieś w komentarz i przekleję go niżej:

    “Mam wrażenie, że ludzie lekko nie łapią konwencji. Kylo Ren jest dość świeżym podejściem do tematu bo zamiast zimnego badassa mamy tak naprawdę Vader wannabe. Niezdecydowany, młody człowiek który zakrztusił się ciemną stroną ale ma w sobie dobro które próbuje stłamsić. To nie jest tak, że jest on słaby bo nie dorównuje Vaderowi… nie dorówna bo to nie jest jego rola. Wydaje się być on ofiarą ciemną strony, lansuje się na kogoś mrocznego (niepotrzebna maska dla mroku i miecz który nie został wyjaśniony ale wydaje się być bajerem którym chciałby podkreślić swoją zajebistość) ale tak naprawdę to nie jest jego miejsce. On nie ma być zastępstwem za Vadera i godnym naśladowcą. On ma być ofiarą Vaderowskiej potęgi i jego cieniem. Oczywiście zobaczymy jak się to rozwinie ale to są moje odczucia i uważam, że wspaniale odgrywa swoją rolę. JJ nie starał się wrzucić kogoś równego lub lepszego od V, a podejść temat od innej strony”

    • Mnie cały czas zastanawia, czy Renowi się ta fascynacja dziadkiem wzięła sama z siebie, czy może Imperator robi za jego Obi-Wana i sączy mu coś do ucha. W ogóle ciekawi mnie,co zrobią z tą postacia dalej, bo jest ciekawym podejściem do tematu. A odwrócenie konwencji- bohater walczący z jasną stroną w sobie, bardzo mi się podoba :).

      • gorbex

        Pewnie usłyszał że dziadek wielkim człowiekiem był, to chciał być jak dziadzia (i wtedy powinien się pojawić duch Anakina mówiący – “Nie tędy ta droga mój chłopcze” Albo “Not cool this way”

        • No właśnie, przecież Anakin się zrehabilitował, sądzę że wujek Luke też raczej podkreślał tę cechę ojca, a nie jak super wyglądał w czarnym płaszczu. Ja tu wietrzę wpływ Imperatora.

          • gorbex

            No to trafiliśmy na typową indoktrynację, gdzie resztki Imperium wzięło sobie wnuka Vadera, powiedziało jakim to dobrym człowiekiem był Darth Vader (no a jak 😉 ). Chłopaki wykorzystali pewnie sytuację że miał głupawe imię (no na Ben Solo to chyba większość by się chyba obraziła). O dziwo dzisiaj natrafiłem na opinię że emosek Kylo Ren to ciekawa postać, przed zdjęciem i po zdjęciu hełmu, bo można jakąś niepewność u postaci zbudować.

          • Hmm, tylko to się trochę kupy nie trzyma, skoro chłopak na Ciemną Stronę przeszedł podczas nauk u wujka Luke’a. Gdyby Imperium go porwało i zindoktrynowało, to Han by z niego nie zrezygnował.
            Kylo Ren jest ciekawą postacią. W końcu od iluś komentarzy o nim dyskutujemy :).

  • Wąsik dla generała Huxa to chyba powszechny komentarz do sceny przemowy :P.

    A poza tym, furda wasy, wreszcie mamy nowe Gwiezdne Wojny, które można oglądać z bananem na twarzy bez zażenowania (oczywiście, poza momentami kiedy się chlipie, bo Leia i Han!).
    Ja miałam wrażenie, że R2 hibernuje, żeby nie robić konkurencji na ekranie BB8. I żeby się nie stresował, że gupie ludzie znowu usiłują się powybijać, a on znowu musi ratować Galaktykę.

  • Nadia

    Jestem pewna na 90%, że Rey jest córką Luke’a, a jej prawdziwie imię to Padmę. JJ lubi proste rozwiązania (Khaaaaaaan!).

    • Krzysiek Ceran

      Ale JJ nie będzie robił więcej Gwiezdnych wojen. 🙂

      Dowiedziałem się po nagraniu, że ściągneli Ewana McGregora, żeby nagrał jedną kwestię w wizji Rey. (“These are you first steps”, czy coś takiego – szczerze mówiąc nawet tego nie usłyszałem.) Może zrobią z niej wnuczkę Kenobiego czy coś?

      • Łukasz Świniarski

        Cytat z naekranie.pl – “Poza tym J.J. Abrams zdecydował się wyjawić kulisy kluczowej sceny wizji Mocy, którą Rey ma w pałacu Maz Kanaty. Wizja rozpoczyna się w momencie, gdy Rey dotyka miecza Luke’a Skywalkera.

        – Chcieliśmy, aby widzowie słyszący te głosy czuli coś znajomego, ale niekoniecznie mieli to dostać na tacy. Łączyły się z nią głosy silne Mocą. Przynajmniej tak, jak byli oni w stanie to zrobić. Słyszeliście trochę Yody. Jest Luke krzyczący „Nie!” z Imperium Kontratakuje. I na końcu słyszycie Obi-Wana mówiącego: „Rey… these are your first steps”. I tu robi się fajnie. Poprosiliśmy Ewana McGregora, by nagrał tę kwestię. On zrobił to świetnie, a my byliśmy wdzięczni.

        Okazuje, że gdy pracowali nad tą wizją, Bryan Burk, producent filmu i długoletni współpracownik Abramsa zaskoczył go głosem Obi-Wana Kenobiego mówiącym „Rey”. Abrams spytał, czy to jest to, co zrobił Ewan McGregor. Okazało się, że wzięli kwestię Sir Aleca Guinnesa, który grał oryginalnego Obi-Wana Kenobiego w starej trylogii i przerobili tworząc słowo „Rey”. Dlatego też „Rey” mówi Sir Alec Guinness, który nie żyje od wielu lat, a pozostałe słowa wymawia Ewan McGregor.”

        Nie boję się o kolejne części Gwiezdnych Wojen, bo ich reżyserem jest Rian Johnson, twórca takich filmów jak Looper, reżyser najlepszych odcinków Breaking Bad.

      • Nadia

        Czytałam o tym. Po pierwsze bycie wnuczką Obiego nie wyklucza bycia córką Luke. 😉
        Po drugie ja myślę, że jak już to bardziej w stylu “Pilnuj jej duchu mocy, a nie tak za mną łazisz. Trochę prywatności plisss”. Czyli transfer ducha świę… Obiego. 🙂

      • gorbex

        Swoją drogą przypomniało mi się że kiedyś jakiś newsik latał o jakiejś domniemanej wnuczce Kenobiego.

  • Jakub J.

    Jestem nowymi Star Warsami jednocześnie zachwycony i mam spore zastrzeżenia.

    Mam takie ale co do Rey mającej być córką Luke’a, opinii panoszącej się po internetach. Przed filmem byłem przekonany, że okaże się córką Lei i Hana, a jeśli będzie inaczej będę zawiedziony. Ale nie! Okazało się, że jest cudowną postacią bez konieczności pchania jej w jakiekolwiek rodzinne koligacje, a teraz wątek jej bycia córką Lei zmienia się wszędzie na jej bycie córką Luke’a. Nie jest mi to potrzebne w żaden sposób, chętnie przyjmę wplecenie jej w jakąś nową fabułę.
    Może jest powiązana ze Snokiem? Może ktoś z jej rodziców był uczniem Luke’a? Coś w ten deseń.

  • Paulina

    Co do hełmu Kylo. Ja bym brała pod uwagę, że może być on symbolem przynależności do jakiejś grupy, np tego zakonu Ren. Jak jest scena wizji gdzie Kylo stoi w deszczu otoczony ludźmi, to wszyscy są zamaskowani. Wiem, że mogą być kimkolwiek, ale na szturmowców nie wyglądają.

    • Krzysiek Ceran

      To są rycerze Ren, kimkolwiek oni właściwie są. Materiały okołofilmowe to potwierdzają.

  • MarvelMan

    Ja osobiście nie potrafię patrzeć na ten film inaczej niż zachwycając się nad nim jaki on jest “uh, oh i ah”. Mam co prawda zastrzeżenie do tego ja Rey tak szybko zaczęła władać mocą na tym poziomie ale to chyba wszystko. Kylo Ren mi się osobiście podobał, rozumiem pewną wycelowaną w niego z pewnych powodów krytykę jednak jak mówiłem- sam nie mam zastrzeżeń.

    Że na Avalonie bardzo emocjonalnie już się nawzdychałem nad filmem to powiem tylko o paru rzeczach:

    1.Moja osobiście ulubiona scena z filmów w ogóle o której nie wspomnieliście- pojedynek Finna z mieczem świetlnym i szturmowca z tą “elektryczną pałką”. Nie chodzi mi o samą walkę, tylko kiedy Finn wypadł z mieczem nieco krzywo spojrzałem na film ale potem pokazano mi że szturmowców szkoli się do władania bronią… uznajmy że konwencjonalną. Miałem przyjemne uczucie że film wie czego od niego oczekuje.

    2.Maskanada (ta?) wspomina że Chewie to jej chłopak. Takie “WTF” we mnie narosło przy tej scenie. I poczułem się dziwnie. Ale co ja tam wiem o preferencjach włochatego stwora 😛 No a po za tym Chewie nie musi być człowiekiem żeby mieć dziewczynę, co nie?

    3.Co do sceny rozmowy z Hana z Benem na tym mostku to wydaje mi się że całkowicie inaczej ją odebrałem niż wszyscy. Możliwe że to dlatego iż wpadłem na ten spoiler więc mogło mi to przekrzywić obraz (mimo to do samej sceny wypierałem tą informację, i wmawiałem sobie że pewnie to jakiś fake, więc i tak było mi smutno). Jednak sama moja interpretacja tej sceny- ja w niej widziałem to że Kylo Ren po prostu zagaduje Hana by baza Stalkiller mogła się naładować. Szczególnie że to trik bardzo w stylu Hana (co robi praktycznie od razu kiedy pojawia się w filmie) co według mnie podkreśla ich pokrewieństwo. I tyle. Nigdzie nie widziałem rozdarcia, czy podejmowania wyboru przez Kylo. Możliwe że to po prostu ja nie załapałem (w co mogę uwierzyć) i spłycam to całkowicie.

    • Krzysiek Ceran

      1. Miałem o tym wspomnieć w podcaście, ale wyleciało mi z głowy. Ja też to odbieram jako przykład tego, że szturmowcy (a więc i Finn) są szkoleni do walki bronią białą. Tylko trochę gorzej wypada to, że przeciwnik Finna to nie tylko jedyny szturmowiec walczący bronią białą na ekranie, ale i bodaj jedyny egzemplarz tej broni, jaką widzimy.

      2. Maz Kanata. Ta kwestia o byciu jej chłopakiem to raczej dowcip niż cokolwiek serio.

      3. Um. Czemu niby Kylo Ren miałby grać na czas? W ogóle nie widzę związku.

      • MarvelMan

        1.To trochę prawda, ale osobiście mi wystarczy że pokazali iż szturmowcy też wywijają bronią do walki wręcz.

        3. Mówiłem- zapewne spłycam całą scenę i źle ją odebrałem. Kiedy o tym tak głębiej pomyśleć to rzeczywiście, Kylo nie miał w tym interesu. Ruch Oporu i tak już atakował bazę a troje ludzi plus wookie chyba nie przechylili by szali bitwy. Tak, zupełnie od złej strony zrozumiałem tą scenę.

        Swoją drogą, bo zapomniałem (muszę chyba drugi raz pójść na ten film, więcej- chce mi się) dziurę w bazie zrobili dopiero po śmierci Hana?

      • 1. Już nie pamiętam gdzie była o tym mowa, ale teoria jest taka, że Kylo ma oddział do walki z Jedi. Co nie do końca tłumaczy czemu Finn spotkał tylko jednego, ale w sumie podczas bitwy mógł się odłączyć od oddziału chociaż przypadkiem.

  • Sebastian Pasich

    Yep – nie oglądałem, ale przesłuchałem. Po prostu lubię was, w odróżnieniu do Gwiezdnych Wojen. Nie łykam tego klimatu, taka przypadłość.

    • MarvelMan

      Rozumiem cię. To samo miałem kiedy recenzowali Specctre 🙂

    • Dzięki 🙂 to zawsze miło usłyszeć

  • Łukasz Świniarski

    ŻYCZENIA WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT DLA CAŁEJ EKIPY MYSZMASZA PRZEKAZUJE STAŁY SŁUCHACZ WASZEGO PODCASTU!

  • Stokrota85

    Czemu Lea przytula Rey a nie Chewbaccę na końcu? To jest głupotka, ale tak mnie zirytowała. Przecież Chewbacca stracił najlepszego przyjaciela, ona też, a go kompletnie ignoruje.

  • sfetrum

    Ja jeszcze nie obejrzałam filmu a przesłuchałam cały! Ale ja mam takie zboczenie że lubię spoilery :p Wybieram się jakoś w tym tygodniu 😀

  • Pingback: Jeśli wciąż nie macie dość Gwiezdnych Wojen… | Geek n' Proud()

  • royek

    Tak nadrabiam odcinek i tak mi się skojarzyła rozmowa o R2D2 http://images-cdn.9gag.com/photo/avPg58W_700b.jpg